powrót do strony głównej

leczenie kręgosłupa

leczenie stawów kolanowych
Stany chorobowe, których leczenie aparat PAPIMI wspomaga:
  • bóle chroniczne, neuralgie (szczególnie neuralgia nerwu trójdzielnego), zapalenia nerwów, bóle kręgosłupa, lumbago, zapalenie korzonków bóle mięśniowe, bóle brzucha, bóle głowy, bóle fantomowe
  • kontuzje, urazy
  • skręcenia, zwichnięcia stawów, zapalenie ścięgien, obrzęki stawów, zapalenia stawów, reumatoidalne zapalenie stawów
  • złamania kości (bardzo szybkie gojenie kości)
  • toczeń układowy
  • nowotwory, stany zapalne i obrzęki pochodzenia nowotworowego, bóle pochodzenia nowotworowego, białaczka, rak, guz mózgu
  • zapalenie zatok obocznych nosa
  • zapalenia wirusowe, zapalenie wątroby
  • zapalenia bakteryjne (bardzo szybkie gojenie ran, owrzodzeń)
  • udar mózgu
  • demencje
  • zaburzenia cyklu miesiączkowego, cysty na jajnikach
działanie na jamę brzuszną leczenie barku







Zasada działania

Działanie aparatu odbywa się na poziomie komórkowym i polega na odbudowaniu potencjału komórkowego, który w przypadku zdrowej komórki wynosi -70 mV. Chora komórka w stanie zapalnym ma potencjał na powierzchni -50mV. Komórka nowotworowa ma potencjał -15mV. Impuls magnetyczny powoduje powrót potencjału komórkowego do wielkości -70 mV.



Generator PAPIMI wykazuje niespotykaną wręcz skuteczność w leczeniu przede wszystkim bólu. Działanie kliniczne PAPIMI - magnetycznego generatora jonowego polega głównie na zmniejszeniu stanów zapalnych, a tym samym redukcję lub likwidację bólu. Ponadto pole magnetyczne silnie stymuluje system immunologiczny, zwiększając odporność organizmu. Pobudza również procesy naprawcze i regeneracyjne. Działanie generatora nie gwarantuje wyleczenia.


top


ZAPALENIE ZATOK OBOCZNYCH NOSA
Skuteczność potwierdzona
Impulsowe pole magnetyczne, wytwarzane przez aparat PAPIMI, jest bardzo skuteczne w leczeniu przewlekłych zapaleń zatok obocznych nosa. Potwierdzone to zostało na wielu przypadkach zapaleń zatok, z którymi zgłaszają się pacjenci do gabinetu stomatologicznego. Wiele zapaleń zatok objawia się jako ból górnych zębów , o różnym nasileniu - od większej wrażliwości szyjek zębowych do dużego bólu zębów i obrzmienia okolicy policzka.

Zapalenia te praktycznie bardzo trudno poddają się leczeniu. Dotychczas znane metody leczenia zapalenia zatok to zachowawcze (antybiotyki) lub operacyjne. Niestety po antybiotykoterapii dolegliwości zazwyczaj powracają. Wspomaganie leczenia lekami obkurczającymi śluzówkę nosa i poprawiającymi drożność nosa i zatok przynosowych też przynosi jedynie chwilową ulgę. Czasami konieczne są punkcje zatok szczękowych polegające na wprowadzeniu długiej igły do wnętrza zatoki przez przewód nosowy. Punkcja może jedynie mieć na celu ocenę charakteru toczącego się zapalenia, pobranie wydzieliny z zatoki do badania, usunięcie nadmiernie zagęszczonej wydzieliny zapalnej, a tylko niekiedy podanie leku bezpośrednio do chorej zatoki, czyli leczenie.

Leczeniu operacyjnemu poddaje się te przewlekłe zapalenia zatok, które nie dają się wyleczyć poprzednio wymienionymi metodami. Operacja zatok to metoda bardzo inwazyjna i wielu chorych jej unika.

Leczenie aparatem PAPIMI jest całkowicie bezinwazyjne. Zależnie od stanu zaawansowania zmian chorobowych koniecznych jest około 5-6 zabiegów. Czasami po ustąpieniu bólu po 1-2 zabiegu pacjenci nie przychodzą już na dokończenie leczenia, co nie jest oczywiście właściwe. Przyłożenie impulsowego pola magnetycznego do chorych zatok daje łagodne objawy bólowe zależnie od ostrości zapalenia - tzn. im ostrzejsze zapalenie tym więcej bólu. Ból nie jest silny. Występowanie bólu jest również dobrym narzędziem diagnostycznym - świadczy o toczącym się zapaleniu. Pacjent sam dozuje siłę pola magnetycznego poprzez przysuwanie lub odsuwanie pętli leczącej. Już po pierwszym zabiegu często następuje szybkie zmniejszenie obrzmienia śluzówki, zmniejszenie wysięku, odblokowanie i wypływ treści ropnej z zatok. Jest to bardzo dobry objaw, rokujący szybkie i skuteczne wyleczenie. Pole magnetyczne przyśpiesza ponadto gojenie chorej błony śluzowej. Ustąpienie dolegliwości bólowych w czasie działania impulsowego pola magnetycznego z aparatu PAPIMI świadczy o wyleczeniu.



top


ZAPALENIE NERWU TRÓJDZIELNEGO
Skuteczność potwierdzona
Pacjentka B.M. lat 55, pielęgniarka, zgłosiła się na próbę leczenia przewlekłego bólu pozostałego po zapaleniu nerwu trójdzielnego. Zgodziła się na zastosowanie generatora papimi z powodu nieskuteczności innych metod leczenia. Po czterech zabiegach pacjentka przerwała terapię. Ból ustąpił całkowicie na około 2 lata. Wobec nieskuteczności innych metod leczenia, 2-letni okres braku bólu można uznać za sukces.

top


REUMATOIDALNE ZAPALENIE STAWÓW
przed leczeniem - październik 1998

przed leczeniem - grudzień 1998


E. T. Anderson z Kolumbii Brytyjskiej, Kanada
Fax: 604-796-2350 Tel: 604-796-2851

Przypadek Marie B.
Pacjentka zgłosiła się na swoje pierwsze leczenie za pomocą aparatu PAPIMI 14 października 1998. Została przywieziona na wózku inwalidzkim z powodu zaawansowanego reumatoidalnego zapalenia stawów. Stan jej pogarszał się pomimo wieloletniego leczenia za pomocą metod konwencjonalnych. Mąż jej, emerytowany farmaceuta, był na bieżąco informowany o pojawiających się nowych lekach przeciwko tej chorobie. Leki jednak przynosiły ulgę, ale nie zatrzymały postępu choroby.

Stan pacjentki na dzień 14 październik 1998
Nie zdolna do chodzenia, może podnieść ręce nie wyżej niż 30 cm. W okolicy mostka ból oraz tkliwość uciskowa. Dłonie skręcone, nie może wyprostować palców. Lewa dłoń - duża przerwa pomiędzy drugim i trzecim palcem. Brak ruchomości stawów barkowych.

Pierwsze zabieg z użyciem aparatu PAPIMI.
Po pierwszym zabiegu, pacjentka bezmyślnie podrapała się po głowie. Zauważył to jej mąż i spytał czy zdawała sobie sprawę z tego co zrobiła. Poproszona o ponowne podniesienie ręki do góry, podniosłą ją powyżej głowy. Ból w okolicy mostka ustąpił. Leczenie kontynuowano dwa razy w tygodniu.

Po pierwszym tygodniu
1. Palce lewej ręki wyprostowały się.
2. Ból mostka ustąpił, powróciła ruchomość stawów barkowych.
3. Mogła sama chodzić około 280 kroków, wg jej męża pierwszy raz od wielu lat.

Po dwóch tygodniach zabiegów.
Przybyła na zabieg bez wózka podpierając się laską (mogła trzymać ją w dłoni).



po zabiegach - luty 1999 po zabiegach - luty 1999


Po 3 miesiącach zabiegów:

  1. Wchodzi po schodach pierwszy raz od 15 lat.
  2. Chodzi z wyraźną łatwością wspomagając się laską - nie chodziła od 1990 roku (8 lat).
  3. Potrafi rozbierać się i ubierać bez pomocy po raz pierwszy od wielu lat.
  4. Sama wykonuje konieczne czynności higieniczne bez pomocy pierwszy raz od wielu lat.
  5. Ma dostateczną ilość siły i zwinności, że potrafi sama zrobić sobie herbatę.


Marie jest bardzo zadowolona z postępów leczenia, ale najbardziej zadowoloną osobą jest jej mąż.

Podpis E. Taffy Anderson
Luty 1999


top


TORBIEL GALARETOWATA OKOŁOSTAWOWA (GANGLION)
Skuteczność potwierdzona
Powstaje na skutek przeciążenia nadgarstka lub ścięgien prostowników. Podrażniona błona maziowa produkuje nadmierne ilości płynu w stawie. Powoduje to uwypuklanie się torbieli. Usunięcie torbieli zazwyczaj wykonuje się przez inwazyjne opróżnienie zbiornika płynu za pomocą igły i strzykawki. Zawsze może dojść do nawrotu.

Działanie aparatu PAPIMI na ganglion jest bezinwazyjne, bezbolesne i powoduje zanik torbieli poprzez zlikwidowanie stanu zapalnego błony maziowej i następowe wchłonięcie się płynu. Potrzeba na to około 3 zabiegów.

top


NOWOTWORY Skuteczność niepotwierdzona





Specjalne zalecenia dla pacjentów z nowotworami.

  • Działanie impulsowego pola magnetycznego na nowotwory może wywołać reakcję toksyczną. Nie powinno się poddawać intensywnemu leczeniu dużych zmian nowotworowych. Może to spowodować ich gwałtowny rozpad na skutek lizy komórkowej lub nekrozy. Opisano kilka takich przypadków. U pacjentów z dużymi zmianami nowotworowymi, po przyłożeniu przez pół godziny impulsowego pola magnetycznego z aparatu Papimi, po 4 godzinach od zabiegu zaobserwowano, trwające od jednej do dwóch godzin dreszcze, wysoką gorączkę oraz zwiększoną diurezę. Dla osłabionego organizmu gwałtowny rozpad guza może być niebezpieczny, ze względu na dużą ilość białka powstałego z rozpadającego się guza.
  • Przed przystąpieniem do leczenia pacjentów z chorobą nowotworową należy bezwzględnie uzyskać poprawne funkcjonowanie układów życiowych organizmu, a zwłaszcza układu wydalniczego (nerek).
  • W przypadkach dużych, masywnych guzów należy ostrożnie zwiększać dawkę pola magnetycznego. Maksymalny czas początkowych aplikacji to 5 min.. Przy dobrej tolerancji pacjenta można stopniowo zwiększać czas aplikacji do 30 min.
  • Podstawowym objawem skuteczności działania generatora Papimi w przypadku pacjentów wyniszczonych jest przyrost wagi cała. Codzienny pomiar wagi jest obowiązkowy. Brak przyrostu wagi lub dalszy spadek wskazuje na złe miejsce przyłożenia aplikatora lub konieczność zmiany zasad żywienia. Podstawowym zagadnieniem jest unikanie cukru i węglowodanów, które są dla guza źródłem tlenu (nagroda Nobla z 1931 roku dla dr Otto Warburga). Należy bezwzględnie zastosować dietę tłuszczową, bezcukrową, z dużą ilością warzyw. Owoce, ze względu na znaczną zawartość cukru, są bardzo niewskazane. Należy unikać również zbyt chudego pożywienia ­ nadmiar białka musi zostać rozłożony na cukier, który dotlenia guza i mocznik, który dodatkowo obciąża nerki.


top


NOWOTWÓR JELITA GRUBEGO

Relacja pacjentki M.M., listopad 1998, z zawodu archeolog.

"Na początku 1991 roku, z powodu dolegliwości z okolicy odbytu i ciągłych krwawień, wykonano mi badanie tomograficzne. Niestety okazało się, że miałam raka jelita grubego. Wykonano operację wycięcia części jelita - około 12 cm. Dwa lata później, na początku 1993 roku, po całej serii badań zostały odkryte przerzuty w jelicie grubym. Testy wykazały, że nie była to wznowa, tylko nowy guz. Wyjechałam do Anglii, gdzie zrobiono mi operację usunięcia tym razem 20 cm jelita grubego. Stan mój po operacji był bardzo ciężki. Wytworzyła się przetoka jelitowo-pochwowa. Wykonano następną operację. Nie poprawiło to mojego stanu zdrowia. Wróciłam do Grecji w połowie 1993 roku. Stan mój jeszcze się pogorszył. Przez następne 6 miesięcy przyjmowano mnie do szpitali i zwalniano bez poprawy. Wytworzył się stały obrzęk okolicy odbytu. Byłam co raz słabsza. Stale leżałam w łóżku z powodu gorączki, osłabienia i trudnego do zniesienia bólu.

Do Kliniki dr Tsilimigakisa udałam się na początku 1994 roku. Byłam załamana. Przecież w mojej sytuacji nic nie mogło się zmienić. Byłam przekonana, że niedługo umrę. Na leczenie aparatem PAPIMI zgodziłam się za namową rodziny. Nie chciałam, aby czuli się winni tego, że nie uczynili wszystkiego co możliwe.

Pierwszego dnia do Centrum Medycznego dr Tsilimigakisa zostałam zawieziona przez moją rodzinę. Z powodu mojego złego stanu zdrowia nie mogłam chodzić. Po piątej wizycie udało mi się przejść dwa schodki z windy. Ten prosty, dla mnie niewiarygodny fakt, po miesiącach przebywania w łóżku dał mi siły i odwagi, aby kontynuować leczenie. Po 10 wizycie mogłam już przejść całą drogę do Centrum tylko z pomocą brata. Po 3 miesiącach chodziłam już normalnie. Obrzęk, bóle i gorączka ustąpiły. Aparat stosowano 3 razy w tygodniu przez rok. W czasie leczenia aparatem PAPIMI co 3 miesiące wykonywano badania krwi. Wyniki poprawiały się stopniowo do wyników charakterystycznych dla zdrowego człowieka.

Po pięciu latach dalej cieszę się dobrym zdrowiem. Moi poprzedni lekarze i ja sama nie mogę uwierzyć, że wciąż żyję. Po tylu latach osobistej tragedii i obcowania ze śmiercią, mogę wreszcie spojrzeć w przyszłość pełna energii i optymizmu. Chciałabym szczególnie podziękować dr Nickowi Tsilimigakisowi za uratowanie mi życia."


top


NOWOTWÓR PŁUC

Pacjent E.P., mężczyzna, 74 lata.

Zgłosił się do szpitala z powodu nawracających zapaleń płuc. Po wykonaniu badań stwierdzono nowotwór płuc. Pacjentowi nie powiedziano o diagnozie. Poinformowano jedynie rodzinę. Nowotwór był nieoperacyjny i pacjenta zwolniono do domu. Rodzina pacjenta zdecydowała się na leczenie w gabinecie dr Tsilimigakisa. Zalecił on zastosowanie generatora PAPIMI codziennie 20 min na okolicę, w której zlokalizowany był nowotwór. Po miesiącu pacjent wrócił do domu. Udało mu się wypożyczyć aparat, gdyż mieszkał daleko od Aten. Kontynuował leczenie domniemanego zapalenia płuc przez 2 i pół miesiąca. Nagle pacjent zaczął mieć trudności w przełykaniu. Zgłosił się do gabinetu dr Tsilimigakisa. Zalecił on dodatkowe zabiegi generatorem na szyję i przełyk. Leczenie kontynuował w domu przez następny miesiąc. Nadszedł termin wizyty kontrolnej w szpitalu. Lekarze ze zdziwieniem stwierdzili niemal całkowity zanik guza w płucach i rozwinięty nowy guz w okolicy przełyku. Zalecono operacyjne usunięcie guza. Pacjenta poinformowano jedynie o usunięci przeszkody w przełykaniu i że może stracić głos. Pacjent nie chcąc stracić mowy zrezygnował z operacji. Został zwolniony do domu. W tym przypadku po konsultacji z prof. Pappasem dr Tsilimigakis zaproponował radioterapię w szpitalu. Według prof. Pappasa połączenie radioterapii z generatorem daje znakomite rezultaty. Specjalista w szpitalu zaplanował cykl 18 naświetlań w celu poprawy zdolności przełykania. Ku zaskoczeniu lekarza prowadzącego guz przełyku zanikł po trzecim naświetlaniu. Oczywiście ustąpiły wszystkie problemy z przełykaniem. Radioterapię zastosowano równolegle z aparatem PAPIMI. Dr Tsilimigakis zaproponował kontynuowanie leczenia aparatem PAPIMI przez następne 6 miesięcy. Pacjent jednak aparat zwrócił, mówiąc, że "zapalenie płuc już ustąpiło i aparatu nie potrzebuje". Na życzenie rodziny nie wyjaśniono mu prawdziwej przyczyny jego dolegliwości.


top


NOWOTWÓR WĄTROBY

Pacjent E.M., mężczyzna, lat 50.

Pacjent zgłosił się do gabinetu dr Tsilimigakisa przed trzema laty z rozpoznaniem: 10 małych guzków w wątrobie.

Aparat PAPIMI zastosowano codziennie, 30 min na okolicę wątroby i 15 na okolicę grasicy. Po sześciu miesiącach wykonano badanie tomograficzne, które wykazało wytworzenie się zwapnień wokół guzków. Był to pierwszy przypadek zwapnień zmian nowotworowych zaobserwowany przez dr Tsimiligakisa. Zabiegi kontynuowano przez 1 rok. Częstotliwość zabiegów zmniejszono do 2 na tydzień przez 6 miesięcy i następnie 1 zabieg na tydzień przez kilka miesięcy. Pacjent cieszy się dobrym zdrowiem do dzisiaj.

do góry
copyright by Morpheus Gold Jacek Kowalski © 2004-2010   .|..   powered by webMax.pl & proGRAF
any browser  Valid XHTML 1.1!  Valid CSS!